Mural Wojciecha Korfantego i Michała Grażyńskiego

Na budynku przy ulicy Polnej 19 w Świętochłowicach pojawił się mural, który od pierwszych dni wzbudza emocje i dyskusje. Przedstawia dwie postaci – Wojciecha Korfantego i Michała Grażyńskiego, politycznych przeciwników, którzy za życia prowadzili ze sobą bezwzględną walkę o wpływy na Śląsku. Zestawienie ich wizerunków obok siebie to celowy zabieg Muzeum Powstań Śląskich, mający skłonić do refleksji nad złożonością historii regionu.

Dzieje się to miejsce nie bez powodu kontrowersyjne. Korfanty, dyktator III Powstania Śląskiego i symbol walki o przyłączenie regionu do Polski, został przez sanację uznany za wroga po zamachu majowym. Grażyński zaś, wojewoda śląski w latach 1926-1939, był uosobieniem tej właśnie sanacyjnej władzy na Śląsku.

To właśnie Grażyński nadzorował prześladowania Korfantego – ataki prasowe, więzienie w Twierdzy Brzeskiej, groźby kolejnych aresztowań. W 1933 roku doszło nawet do sytuacji, gdy Korfantego „wymazano” ze zdjęcia z obchodów 250. rocznicy bitwy pod Wiedniem w Wielkich Piekarach, choć siedział na trybunie honorowej obok biskupów i najważniejszych przedstawicieli władz.

Mural Wojciecha Korfantego i Michała Grażyńskiego
Polna 19, 41-600 Świętochłowice
Mural przy ulicy Polnej 19 w Świętochłowicach to prawdziwe dzieło sztuki, które skłania do refleksji nad burzliwą historią regionu. Przedstawia Wojciecha Korfantego i Michała Grażyńskiego – dwóch politycznych przeciwników, których spory odzwierciedlają złożoność życia na Śląsku. To miejsce, które wywołuje emocje i zachęca do przemyśleń o lokalnej tożsamości i historii.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalny mural łączący historię i sztukę
  • kontrowersyjny temat skłaniający do refleksji
  • doskonała lokalizacja w sercu Świętochłowic
  • możliwość zrozumienia lokalnych konfliktów politycznych
  • idealne tło do zdjęć i spotkań z przyjaciółmi

Historia dwóch zaciekłych wrogów na jednej ścianie

Konflikt między obiema postaciami sięga czasów III Powstania Śląskiego w 1921 roku. Grażyński, przysłany z Warszawy przez Piłsudskiego jako szef sztabu grupy „Wschód”, nie był Ślązakiem – pochodził z okolic Wieliczki. Dla Korfantego był „człowiekiem z teczki”, który nie rozumiał lokalnych realiów. Ich współpraca podczas powstania układała się fatalnie.

Gdy Grażyński został wojewodą śląskim, rozpoczęła się prawdziwa wojna o śląskie dusze. Kontrolowana przez niego prasa donosiła o rzekomych niejasnych kontaktach Korfantego z niemieckimi przedsiębiorcami. Nagonka przybierała takie rozmiary, że zagrożony aresztowaniem Korfanty musiał w 1935 roku udać się na emigrację do Pragi.

Grażyński nie przebaczył przeciwnikowi nawet po śmierci – gdy Korfanty zmarł w sierpniu 1939 roku, wojewoda nie tylko nie wziął udziału w pogrzebie, ale zakazał tego swoim podwładnym. Wyjechał wówczas na odpoczynek w Beskidy.

Dlaczego te dwie postacie razem?

Muzeum Powstań Śląskich tłumaczy, że choć obaj nie zgadzali się w kwestiach politycznych, odegrali kluczową rolę w historii regionu. Ich spory odzwierciedlają złożoność życia politycznego międzywojennego Śląska. Mural ma być miejscem refleksji nad wielowymiarowością ludzkiego działania i różnorodnością poglądów, która wpłynęła na rozwój województwa.

Nie każdy jednak zgadza się z takim podejściem. Świętochłowicki radny Łukasz Respondek nie krył oburzenia: „To sanacja wykończyła Wojciecha Korfantego. To Grażyński był jej uosobieniem na Śląsku. Dla nas Ślązaków taki mural w jednym z najbardziej śląskich miast to wstyd”.

Co zobaczysz przy ulicy Polnej

Mural zajmuje znaczną część ściany budynku mieszkalnego. Przedstawia obie postacie w sposób, który – według muzeum – pokazuje charakter ich wzajemnych relacji. To nie harmonijne zestawienie, lecz konfrontacja dwóch światopoglądów.

Warto wiedzieć, że dla wielu współczesnych śląskich działaczy Grażyński symbolizuje zwalczanie śląskiej tożsamości i kultury. Jako wojewoda był zaangażowany w tworzenie Muzeum Śląskiego, które miało propagować wyłącznie polską kulturę w regionie. Z kolei powstania śląskie, z którymi związane są obie postacie, bywają na Górnym Śląsku nazywane wojną polsko-niemiecką – konfliktem, który rozbijał śląskie rodziny.

W 1933 roku podczas uroczystości w Piekarach Śląskich Korfantego dosłownie wycięto ze zdjęcia z trybuny honorowej, na której zasiadali najważniejsi goście, w tym wojewoda Grażyński. To pokazuje skalę animozji między obiema postaciami.

Dla kogo to miejsce

Mural z pewnością zainteresuje miłośników historii i osób fascynujących się dziejami Śląska. To dobry punkt wyjścia do dyskusji o skomplikowanej przeszłości regionu, o tym jak polityka dzieli ludzi i jak różnie można interpretować te same wydarzenia.

Miejsce może być ciekawe również dla tych, którzy lubią kontrowersyjną sztukę publiczną – taką, która nie głaszcze po głowie, ale prowokuje do myślenia. Nie jest to jednak atrakcja w tradycyjnym tego słowa znaczeniu – nie ma tu przewodników, tabliczek informacyjnych czy specjalnej infrastruktury turystycznej.

Rodziny z dziećmi mogą tu przyjść, jeśli młodsze pokolenie interesuje się historią, ale bez kontekstu mural pozostanie po prostu dużym malunkiem na ścianie.

Projekt Muzeum Powstań Śląskich

Mural powstał w sierpniu 2023 roku z inicjatywy świętochłowickiego Muzeum Powstań Śląskich. Za stronę techniczną odpowiadała firma Ideamo Murals, a projekt otrzymał dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

To nie jedyny tego typu projekt muzeum – instytucja zapowiedziała powstanie kolejnych murali historycznych w mieście. Następny miał być poświęcony świętochłowiczaninowi, biskupowi Teodorowi Kubinie. Muzeum wyraźnie stawia na sztukę publiczną jako narzędzie edukacji historycznej, choć jak widać, nie zawsze spotyka się to z entuzjazmem mieszkańców.

Informacje praktyczne

Lokalizacja: ul. Polna 19, Świętochłowice. Mural znajduje się na ścianie budynku mieszkalnego, dobrze widoczny z poziomu ulicy.

Cena: Bezpłatnie – to dzieło sztuki publicznej dostępne przez całą dobę.

Godziny: Mural można oglądać o każdej porze dnia i nocy, najlepsze światło do zdjęć jest w godzinach przedpołudniowych i popołudniowych.

Jak dojechać: Świętochłowice znajdują się w aglomeracji górnośląskiej, dobrze skomunikowane z Katowicami i innymi miastami regionu. Do ulicy Polnej można dojechać komunikacją miejską – najbliższe przystanki obsługują linie tramwajowe i autobusowe ZTM. Samochodem można zaparkować w okolicy, choć to typowa dzielnica mieszkaniowa, więc miejsca parkingowe bywają ograniczone.

Ile czasu poświęcić: Sam mural można obejrzeć w kilka minut. Jeśli jednak chcesz wcześniej poczytać o historii obu postaci i ich konflikcie, wizyta nabierze głębszego sensu. Warto połączyć ją z odwiedzinami w Muzeum Powstań Śląskich, które znajduje się również w Świętochłowicach.

Dodatkowe informacje: W okolicy nie ma żadnej infrastruktury turystycznej związanej bezpośrednio z muralem – brak tablic informacyjnych czy przewodników. To po prostu malowidło na budynku w dzielnicy mieszkaniowej. Warto więc przygotować się merytorycznie przed wizytą, żeby w pełni zrozumieć kontekst i symbolikę zestawienia obu postaci.